<title_newspaper="Trybuna robotnicza">
<title_article="Hajczyk i Pilarczyk — wierni synowie rewolucyjnego proletariatu Zagłębia">
<author_1="T. Szafar">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-07">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Ale klasa robotnicza nie składa broni. Walka trwa nadal — kierowana przez zepchniętą w podziemia i prześladowaną przez policję Komunistyczną Partię Polski. Mnożą się strajki ekonomiczne i polityczne, walczy proletariat Warszawy i Łodzi, Zagłębia Dąbrowskiego i Śląska. Robotnikom polskim przyświeca przykład Związku Radzieckiego, kraju, w którym władzę sprawuje zwycięski proletariat i sprzymierzone z nim pracujące chłopstwo.
Sukcesy polskiej klasy robotniczej i jej awangardowej siły KPP, wywołują bezsilną wściekłość granatowej policji. Wówczas przeciwko walczącym siłom rewolucyjnym użyto najbardziej zatrutej, podłej broni — prowokacji. Do szeregów KPP i Komunistycznego Związku Młodzieży „defensywa” nasyła prowokatorów i szpiclów, którzy starają się rozsadzić Partię od wewnątrz, a jednocześnie dostarczają policji wiadomości o najaktywniejszych działaczach rewolucyjnych.
Gdy, po masowej manifestacji, zorganizowanej w Dąbrowie Górniczej w pierwszą rocznicę zgonu wielkiego Lenina, w styczniu 1925, zaczęły się masowe aresztowania najbardziej oddanych sprawie rewolucji działaczy KPP i KZM, kierownictwo Partii na terenie Zagłębia (na czele której stał wówczas Władysław Hibner, rozstrzelany latem tegoż roku w Warszawie po nieudanym zamachu na prowokatora) zaczyna szukać winnych powtarzających się wsyp. Podejrzenie pada na niejakiego Kamińskiego, pracownika huty „Bankowe”. Sąd partyjny udowodnił jego winę i wydał wyrok śmierci. Zdrajca i sprzedawczyk poniósł zasłużoną karę, zastrzelony 27 lutego 1925 r. w samo południe na głównej ulicy Dąbrowy Górniczej. Wyrok wykonali dwaj aktywni działacze KPP i KZM — tow. tow. Mieczysław Hajczyk i Franciszek Pilarczyk.
Łatwo wyobrazić sobie wściekłość policji. Puszczono w ruch cały aparat szpiclowski i prawdopodobnie na skutek donosu wykryto miejsce schronienia obu towarzyszy — mieszkanie przy ul. Szopena 5 w Dąbrowie, którego właściciel, tow. Sperczyński, odsiadywał karę długoletniego więzienia za działalność rewolucyjną.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>